poniedziałek, 20 lutego 2017

Dew Drops z włoczki LUNA

To moje pierwsze spotkanie z łotewską wełenką Luna. To  w 100% naturalna wełna przypominająca nieco estońską Artistic Yarn - pojedyncza nitka, wygląda na ręcznie przędzioną i farbowaną. Jest jednak nieco grubsza i bardziej gryząca. Chustę wykonałam na zamówienie. Gdy otrzymałam wełenkę, od razu przypadł mi do gustu oryginalny zestaw i układ kolorów dość płynnie przechodzących z jednego w drugi.W sklepie Liloppi oferta kolorów tej włóczki jest naprawdę bogata.
Chusta miała być duża i taka wyszła: 200 cm x 100 cm.
Zużyłam ok 150 g włóczki.
Dziergałam na drutach nr 4.








wtorek, 24 stycznia 2017

Powtórka z DIANNY

To już moja ósma chusta, którą zrobiłam według projektu DIANNA. Na pozór identyczna jak TA sprzed ponad roku. Jednak kto zna włóczki Drops Delight, wie, że dwa identyczne wyroby nawet z tego samego zestawu kolorów i serii są niemożliwe. To właśnie jest w nich fascynujące. Tym razem trafiło mi się mniej beżu i odcieni fioletu na korzyść odcieni granatowego i ciemnoturkusowego. To na pewno nie jest ostatnia Dianna z tej włóczki, bo uwielbiam je dziergać.
Chusta jest przylemna cieplutka, ale całkiem lekka (150g). Może komuś się spodoba?
Wymiary chusty: 190 cm x 95 cm.
Zużyłam 3 motki Delight Drops nr 18
Dziergałam na drutach KP nr 4,5







środa, 18 stycznia 2017

(Po)Choinkowe impresje

Choinka rozebrana. Większość ozdób na niej to były moje wytwory - szydełkowe gwiazdki i bombki. Sfotografowałam je jeszcze na choince i po zdjęciu.
Wzory na bombki i gwiazdki zgapiłam z napotkanych w necie. Niektóre sama modyfikowałam. Ogromnie mi się podoba szydełkowanie takich małych form (przy dużych wymiękam:), dlatego w przyszłym roku zamierzam dorobić dzwoneczki i aniołki, bo na choince było jeszcze dużo miejsca.
Mam też pytanie do zaprawionych szydełkowiczek: jak przechowywać bombki usztywniane wikolem, aby nie zżółkły, to samo dotyczy gwiazdek usztywnianych ługą? 








niedziela, 15 stycznia 2017

Getry

Pierwsza z moich tegorocznych prac: wełniane getry-ocieplacze dla córci. Sprawdzają się w mroźne dni do dresowej sukienki. Sięgają powyżej kolana, ale możne je zawinąć i założyć tylko na łydki.








piątek, 16 grudnia 2016

Jak ten czas leci...

Zaniedbałam trochę bloga, ale i robótkowanie. Zbliżające się święta zmobilizowały mnie do wykonania czegoś nowego. Od jakiegoś czasu zachwycały mnie szydełkowe bombki, więc nie mogłam sobie odmówić spróbowania i zrobienia choćby jednej. Początki były trudne, ale jak już wyszło, to przepadłam... nie mogłam przestać robić. Chciałam wypróbować kolejne sposoby wykonania, wzory itd. Ogółem wyszło ponad dwadzieścia i być może na tym jeszcze nie koniec.
Bombki mają od 7 do 16 cm średnicy.
Materiał to kordonek Muza 10 zużyłam 100 g i jeszcze ok 30 g niezidentyfikowanego kordonku, który znalazłam w zapasach.
Bombki usztywniałam rozwodnionym  klejem Wikol.
Nie mogę się doczekać, kiedy zawisną na choince.









Kochane, tak a propos tytułu posta: to miesiąc temu skończyłam 50 lat i zauważyłam, że mam nieco nieaktualne dane, nie mówiąc już o zdjęciu. W najbliższych dniach uaktualnię profil, a na razie wstawiam zdjęcia z mojej pięćdziesiątkowej imprezki.



środa, 3 sierpnia 2016

Najprostszy szal ślubny

Powstał z 2,5 motka włoczki Kid-Silk Dropsa w kolorze śmietankowej bieli.
Leciuteńki jak puch, delikatny i milusi.
Na ramiona panny młodej na chłodniejszy dzień i wieczór.
Długość 165 cm, szerokość 60 cm.





wtorek, 19 lipca 2016

Czapeczka do chrztu

Wdzięczny temat: szydełkowa czapeczka do chrztu. Wykonana z kordonku MUZA  szydełkiem nr 2,3. Projekt całkowicie improwizowany, tak by pasował do sukieneczki.




Mała właścicielka podczas przymiarki.
Mam obiecane zdjęcia z uroczystości w pełnej krasie.

wtorek, 12 lipca 2016

Szal ANANASY

 To chyba zmora wszystkich robótkomaniaczek, że gromadzą nie tylko włoczki i inne materiały, ale i nieukończone projekty.  Mam zamiar w te wakacje skończyć choć kilka zaczętych prac. Jedną już mi się udało.
Ten projekt zachwycił mnie już parę lat temu. Przymierzałam się do niego wiele razy, aż wreszcie zmobilizowałam się i z ogromną pomocą instrukcji i filmów z pierwszego bloga Agnieszki (intensywniekreatywna/pl.) zrealizowałam dawno zaczęty szal Ananasy.


Wzór nie jest wcale trudny, ale ma kilka momentów, które wymagają więcej uwagi. Można się pokusić o jeszcze jeden motyw ananasów i wtedy szal będzie szerszy. Nieco inaczej niż dotychczas wykonywałam w nim rzędy skrócone, być może dlatego mój szal, nie przypomina rogala, tak jak wzór autorki.


Materiał to włóczka "Silk" firmy Yarn Art, dawno temu już kupiona w FASTRYDZE, dziś chyba już niedostępna. Włoczka nie zachwyca, ale zważywszy na jej przystępną cenę, nie można narzekać. Zużyłam 2 i pół motka, a więc ok 60 g. Szal jest bardzo leciutki, delikatny, motyw wygląda jak koroneczka. Dobrze się zblokował, jest miły w dotyku.
Wymiary szala to ok 200 cm długości na 60 w najszerszym miejscu.