czwartek, 30 czerwca 2011

wtorek, 28 czerwca 2011

Nowe chusty Ewy

Jakiś czas temu pisałam, że swoim uzależnieniem od robótek zaraziłam koleżankę. Jej "choroba" dotyczy chust. Wzór kiri opanowała do perfekcji. Dzierga kolejne delikatne i zwiewne chusty, próbuje nowych włóczek, czerpiąc z tego wielką satysfakcję. Czyli wzięło ją na dobre. Oto jej dwie nowe chusty.
Bardzo elegancka w kolorze naturalnym z Lace Drops - mieszanki  baby alpaki oraz jedwabiu. Włóczka bardzo przyjemna w dotyku. Wykorzystała niemal cały 800 - metrowy motek.



Antracytowa z włóczki Zephir, robiona, a raczej "wydłubana" na drutach nr 3.


niedziela, 19 czerwca 2011

Błękitna sukienka

Skończyłam wczoraj sukienkę dla córci. Letnia, trochę jakby haleczka. Wykonałam ją na drutach, wykończyłam u dołu i przy dekolcie  szydełkiem.  Materiał to 300 g włóczki bambusowej Bamboo fine.





Dziergałam podwójną nitką na drutach KP 4,5 mm, i szydełkiem nr 3. Włóczka bardzo miła w dotyku, jednak rozkłada się na drobne niteczki i to trochę przeszkadza w robótce. Początkowo zamierzałam robić sukienkę pojedynczą nitką. Włóczka jest bardzo wydajna, z powodzeniem wystarczyłyby 2 motki, ale z wykonaniem zeszłoby się dłużej, a dziewczę chciało sukienkę "już". Robiłam więc podwójnie, wyrób jest niby trochę gruby, ale bardzo przyjemny w dotyku i daje uczucie chłodu.

czwartek, 16 czerwca 2011

Candy u Kai

Zapisałam się na candy http://wombart.blogspot.com/. Semele to jedna z tych chust, które MUSZĘ wydziergać. Przymierzałam się już do tego wzoru, ale się poddałam.

niedziela, 5 czerwca 2011

Czarna tunika z bawełny.

Skończyłam wczoraj pracę, która zajęła mi dwa tygodnie. Szydełko nie jest moja mocną stroną, tym bardziej cieszy mnie efekt. Tunika z czarnej "Alminy". Duzy wybór kolorów tej włóczki znalazłam na allegro.
Dziś założyłam tuniczkę tylko po to, aby sfotografować. Ale w nieco chłodniejsze dni będzie jak znalazł.









Na tunikę zużyłam 7 motków bawełny Almina (350 g),  szydełko (bez numeru) chyba 3 lub 2,5.
Inspirowałam się wzorami bluzek z Małej Diany z 2007 roku (6) i z Sandry ekstra z 2009 roku. Jejku, tyle moje plany czekały na realizacje... a tyle jeszcze tych planów!

Przeprosiłam szydełko na dobre. Zapas bawełnianych włóczek czeka. Zapowiada się piękne lato. Czas na kolejne "dziurawe" topy tuniczki i bluzki.