środa, 9 marca 2011

Kremowa "gail" dla Krystyny

Ten wzór przykleił się do mnie na dobre. Dziergam z pamięci i coraz szybciej. I podoba się wszystkim. Efektownie prezentuje się zarówno z cienkiej, jak i z nieco grubszej włóczki.

To już czwarta chusta, którą wykonałam tym wzorem. Wystarczył jeden motek Angory de Luxe. Kolor "ecru" ja określiłabym bardziej jako kremowy, przypominający naturalną, niefarbowana wełnę. Chyba jednak biel byłaby bardziej elegancka, ale skusiłam się na ten kolor i mam nadzieję, że spodoba się bratowej, która ma w niedzielę imieniny i której już dawno obiecałam taką chustę.
Chusta ma wymiary 175 cm na 110, wysokość 90 cm. Dziergałam na drutach 4,5. Wełnę wykorzystałam do ostatniego centymetra.




czwartek, 3 marca 2011

Takie fikuśne "coś"

Oto moja najnowsza robótka. Kto zgadnie co to jest?
Na pierwszy rzut oka córka strzeliła, że to spodenki albo getry.


Sensownie wyglada to dopiero "na ludziu". Bolerko "same rękawki" podpatrzone przez znajomą w sklepie internetowym robiłam właśnie dla niej na zamówienie. Jutro rzecz wysyłam, ciekawe czy się spodoba i czy utrafiłam z rozmiarem. Na mojej dziewczynie rzecz wygląda bardzo fajnie.

czwartek, 17 lutego 2011

"Gail" - kolejna odsłona

Zrobiłam ją na zamówienie - tylko dlatego sięgnęłam po czarną włóczkę. A propos włóczki: Angora RAM - mam do niej wiele zastrzeżeń. Zużyłam około 150 g, jeden cały motek i pół drugiego. Dwa motki tej samej włóczki wyglądały jakby były z zupełnie innych bajek. Jedna z włosem (sztucznym, akrylowym, niezbyt miłym), druga cieńsza, zupełnie bez włosa. Robótka różniła się strukturą, widać było granicę między jedną a drugą nitką. Byłam załamana i nie wiedziałam, czy kontynuować pracę. Ale skończyłam, potraktowałam parą z żelazka i jakoś się wyrównało.

Ach ta czerń, niewdzięczna do fotografowania. Uwierzcie, że na żywo efekt jest dużo lepszy.

Z przyjemnością prezentuję chustę, która jutro zostanie wysłana do właścicielki. Mam nadzieję, że będzie zadowolona. Rozmiary chusty 190 cm na 130 cm, wysokość 90 cm. Wykonałam ją na drutach 3.75, ale robię dość luźno.
Na chwilę robię przerwę w chuścianym nałogu. Zabieram się za bolerko.



czwartek, 10 lutego 2011

Tym razem "Kiri"

Ale mnie wzięło... Chyba zostanę chustoholiczką... Mam ochotę spróbować każdego wzoru, każdej włóczki. Szukam chętnych na moje wyroby:), bo obdzieliłam nimi większość koleżanek i rodziny:) a może dałoby się zarobić co nieco... Taki żarcik :)

Kilka miesiecy temu kupiłam w necie parę motków "Foneski". Trochę się rozczarowałam, bo wydała mi się sztuczna, "waciana" w dotyku, skrzypiała o druty w trakcie robienia. Jednak na tym blogu zobaczyłam cudny szal z tej włóczki i to mnie zachęciło, żeby wypróbować ją na chuście. Tym razem miłe zaskoczenie: chusta leciutka, delikatna, a błyszczacy włosek dodaje uroku. Wzór "kiri" - jeden z łatwiejszych na chusty, więc mogłam robić z pamięci.

Chusta ma wymiary 158 cm na 110 cm. Wysokość trójkąta: 75 cm. Zużyłam ponad 2 motki "Foneski" czyli okolo 75 g. Dziergałam na drutach nr 3,5.
Myślę, że koleżanka będzie zadowolona z takiego imieninowego prezentu.







niedziela, 30 stycznia 2011

Czekoladowa "Gail"

Druga moja chusta według tego wzoru. Zrobiłam ją z jednego motka czekoladowej Luny, którą odgrzebałam ze starych zapasów. Pamiętam, jak ponad dwa lata temu po raz pierwszy sięgnęłam po Lunę (zachęcona cudnymi pracami dagi). Zachwycona byłam, ale szybko mi się znudziła w miarę jak poznawałam następne moherki. Chustą jestem mile zaskoczona. Jest delikatna, przyjemna w dotyku. Wymiary boków 170 cm na 115 cm, wysokość 88 cm. Zrobiłam ją na drutach nr 3,5.
Jutro powędruje do nowej właścicielki - koleżanki z pracy. Ja niebawem pewnie zrobię następną.




niedziela, 23 stycznia 2011

Szal w kolorze jeansu

Wyszedł mi ogromniasty: 200 cm x 80 cm - i to się okazało dopiero w blokowaniu.
Oczywiście wzór niby estoński, ale włóczka niekoniecznie:)
Zrobiłam go dla znajomej, której trudno było wytłumaczyć, że Angora de luxe nie ma tej lekkości i delikatności, jaką mają cieniutkie włóczki. Mam nadzieję, ze zaakceptuje gotowy wyrób.




niedziela, 16 stycznia 2011

Mam swoją Gail


Zakochałam się w tym wzorze jakiś czas temu. Wydawał mi się bardzo skomplikowany, dlatego "z pewna nieśmiałością" podeszłam do swojej pierwszej Gail. Łatwy nie jest, ale jak widać, udało się i zaraz zaczynam następną.
Chustę wykonałam z włóczki Angora de Luxe, zużyłam jej około 1,2 motka (120 g) czyli okolo 600 m drutami nr 3,5. Myślę, że 1 motek w zupełności by wystarczył, bo chusta wyszła ogromna: długi bok 180 cm, krótki 130 cm, podstawa 90 cm. Po prostu: mając robótkę na drutach, długo wydawało mi się, że Chusta będzie zbyt mała. A zblokowała się doskonale.
Kolejna, nieco już mniejsza będzie z Lace Merino.






















wtorek, 4 stycznia 2011

"Gołębi puch"

Wydziergałam chustę. To moja pierwsza, ale na pewno nie ostatnia. "Gołębi puch" - ta nazwa sama sie ciśnie na usta. Chusta waży zaledwie 50 g. Zrobiłam ją z dwóch motków włoczki Kid mohair, które otrzymałam w prezencie od pani Uli z zamotanych.pl w zamian za drobną przysługę. To było niezwykle miłe z Jej strony.



Leciutka i delikatna. Wykorzystałam materiał w 100%. Robiłam na dtutach 3,5 mm, dziergam dość luźno. Wzór może nie jest wyszukany, powstał w mojej głowie w trakcie przybywania robótki, ale bałam sie zabierać za coś trudniejszego.


Następna chusta już się robi. Teraz porywam sie na wzór Gail. Będzie większa i nieco grubsza. Oj będzie się działo!

niedziela, 26 grudnia 2010

Powrót na koniec roku

Na ponad 3 miesiące zawiesiłam zarówno robótki, jak i swoją obecność na blogu. Wracam po przerwie i prezentuję świeżo wydziergany szal z włóczki Angel. Kiedyś popełniłam podobny z brązowej Luny, ale z Angel moim zdaniem jest delikatniejszy i przyjemniejszy w dotyku. Czerń niestety niewdzięczna do fotografowania, do noszenia też raczej mało twarzowa.



Szal lekki jak mgiełka i mięciutki. Wymiary 70 na 190 cm, druty 3,5. Zużyłam 100 g włoczki czyli 4 motki.
Chciałam pokazać, jak jest delikatny i posłużyłam się choinką zamiast wieszaka:)



Wzór bardzo prosty - taka wprawka przed trudnieszym zadaniem. Po wizytach na blogach koleżanek, które ogarnęło "szal - eństwo" postanowiłam zabrać się za coś bardziej ambitnego - prawdziwy estończyk. Na razie jednak dzierga się chusta z włóczki Kid Mohair, którą dostałam w prezencie.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Moja pierwsza torebka

Skończyłam dziś torebkę, którą obiecałam córci jeszcze przed wakacjami. Zostało 3 tygodnie wakacji, wiec nie jest tak źle. Torba od A do Z - moja "autorska" czyli projekt (który się zmieniał w miarę przybywania robótki) i wykonanie, poprawki - stąd wiele niedoskonałości. Najtrudniejsze dla mnie okazało się wszycie podszewki i suwaka.
Materiał to 250 g bawełny Miya. Prawdę mówiąc spodziewałam się, że torebka będzie sztywniejsza. Proszę o porady, czy można czymś usztywnić taką torebkę, jakie włóczki nadają się najlepiej na torby?