Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aniołki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aniołki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 grudnia 2011

Gdzie się podziały tamte robótki?

Wena mnie opuściła. To już prawie dwa miesiące przerwy w mojej robótkowej działalnosci. Gdyby ktoś mi powiedział wtedy, w październiku, gdy tyle miałam planów, gdy dziergałam jak nakręcona, że nagle odejdzie mi ochota - nie uwierzyłabym. A jednak się stało. Małe niepowodzenie - nieudana tunika dla córki - ostatecznie niedokończona, schowalam ja gdzieś głęboko, poza tym zaczęta i odłożona chusta z BabyAlpaki według FirebirdShawl - nie umiem do niej wrócić. To wystarczyło, żeby się zniechęcić... Ale robię wszystko, aby się przełamać, bo tyle włóczek jeszcze na mnie czeka. 
Nie, żebym nic nie robiła - jak większość rękodzielniczek od dwóch tygodni zajmuję się produkcją świątecznych gadżetów. Prezentuję zatem kilka wykonanych przeze mnie drobiazgów, niestety nie wszystkie zdążyłam sfotografować zanim się "rozeszły".

Mikołajkowy breloczek 

 Aniołki z masy solnej małe i większe

 Kartki świąteczne
A powyżej gadżety, które wystawiamy na naszym szkolnym Kiermaszu Świątecznym. 
Wykonane przez dzieciaki z dużą pomocą pań nauczycielek.

niedziela, 21 lutego 2010

Poprawka

Człowiek się uczy...
Jeśli chodzi o mnie, to bardzo często na własnych błędach. Tym razem nieoceniona okazała się podpowiedź Joli odnośnie mojego poprzedniego posta, że może coś ktoś majstrował w albumie Picassa. Nikt inny tylko ja majstrowałam i już więcej nie będę:) bluzka melanż już jest z powrotem na moim blogu.
Dziś wklejam kamizelkę. Zrobiłam ją z włóczki KAJA. Była w promocji na zamotanych, skusiłam się, ale gdy dostałam paczkę, trochę się zawiodłam. Kolor na zdjęciach wydawał mi się ciemniejszy i splot trochę dziwny. Coś jednak trzeba było zrobić (a planowałam letnią bluzeczkę - na co jednak wydała mi się za gruba) i w końcu wyszła zimowa kamizelka.
Na wieszaku. Tu w miarę dobrze widać wzór i kolor

Na mojej "skromnej" osobie

Tu w wersji "leżącej". Swoją drogą, mam z tym wielki kłopot: jak fotografować? Tak trudno uchwycić na zdjęciu wzór, fason i kolor.